Uwaga!!! Zmiana adresu!

Kochani!

Jest to ostatni wpis na tym blogu. Jest mi trochę szkoda tego bloga, ale postanowiłam przenieść się na Bloggera. Strona na której założyłam tego bloga jest dosyć fajna, ale i tak już jakiś czas temu postanowiłam, że przeniosę się na inną. Tego bloga absolutnie nie mam zamiaru usuwać, więc ten wpis kierujący do mojego drugiego bloga będzie tu cały czas.

Tak więc zapraszam Was na bloga pod nowym adresem:

Mam nadzieję, że uszanujecie moją decyzję i będziecie odwiedzać mojego drugiego bloga.
Pozdrawiam
Zuzza : )

 

Święta, Święta, idą Święta! + świąteczne inspiracje

Idą Święta! (tak, wiem Amerykę odkryłam : ) Jak się cieszę! Dlatego chwilowo zmieniłam trochę wygląd bloga, aby i u mnie było świątecznie, a co! Myślę, że nagłówek zostanie trochę dłużej, chociaż trochę będzie nam to przypominało nasz upragniony śnieg. Poprawka: mój upragniony śnieg. Oczywiście od kilku dni w moim domu trwają przedświąteczne przygotowania czyli: porządki, zakupy, porządki, zakupy, porządki zakupy…  Jak się cieszę, że już wolne od szkoły, w końcu można trochę pospać : ) . Zapowiedziałam, że przygotuję własnoręcznie jakieś podarunki dla bliskich. Zbyt pięknie mi to nie wyszło, bo nie mam zbytnich zdolności artystycznych, ale niektóre rzeczy chyba nie są takie najgorsze : ) Myślę… Oczywiście nie jest to na zasadzie pochwalenia się, tylko podsunięciu Wam paru pomysłów : ) A więc…

Świąteczne malowidła-naklejki na okno : ) . Można je zrobić samemu, tylko trzeba mieć do tego specjalne farbki, które nie są zbyt tanie, ale jeśli lubicie malować fajnie się w nie zaopatrzyć. Patrzcie jaka dziś u mnie za oknem piękna pogoda!

A to jakaś świąteczna roślinka jeszcze na folii = P.

Torebki na prezenty. Ale się przy nich narobiłam, a jaki zrobiłam bałagan! Grunt, że jetem z siebie zadowolona! Jak zrobić: Wystarczy kupić w jakimś papierniczym sklepie zwykłe, papierowe torebki (ja kupiłam w księgarni „MATRAS” ) i poprzyklejać na nie to co podpowiada wyobraźnia i gotowe!

Śmieszne zakładki do książki, można też zrobić własne wzory np. choinkę : )

Jak zrobić:

1. Potrzebne nam będą: kolorowa kartka (wystarczy A5), przybory do kreślenia (linijka, ekierka, ołówek ) , biała kartka ( też wystarczy A5) , czarny pisak, nożyczki i klej, którego nie ma na zdjęciu, bo o nim zapomniałam : ) .

 

2. Na kartce białego papieru rysujemy kwadrat o boku 6 cm, który następnie wycinamy, będzie to nasz szablon.3. Na kolorowej kartce rysujemy taki sam kwadrat jak na białej. Następnie składamy nasz kwadrat – szablon na pół, tak aby powstał trójkąt. Trójkąt dorysowujemy do kwadratu tak…

4. …aby powstała „głowa kotka”, którą wycinamy.

5. Na białej kartce rysujemy i wycinamy zęby naszej zakładki – potworka. Ich „podstawa” wynosi długość najdłuższego boku trójkąta. Pamiętajmy, aby zostawić trochę miejsca na przyklejenie ząbków.

6. Gdy mamy już wszystko wycięte, jeden trójkąt ( ucho kotka : ) zginamy wzdłuż linii i przyklejamy do niego zęby, tak żeby zza trójkąta wystawały ich „ostrza”.7. Potem zaginamy i przyklejamy drugi trójkąt.8. Następnie rysujemy, wycinamy i przyklejamy oczy. Nasza zakładka jest już gotowa! ***

Miłej zabawy : )

***

Wszystkim moim czytelnikom życzę zdrowych, wesołych,  Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie rodziny, oraz spełnienia marzeń w ten niezwykły czas.

Rafał Brzozowski „Za chwilę przyjdą Święta”

Pozdrawiam!

„Koalicja Szpiegów” Agnieszka Stelmaszyk

Wiem nie było mnie kilkanaście dni ale to przez szkołę… Ciągle kartkówki albo sprawdziany, ja już nie wyrabiam!!!  Chciałabym polecić Wam książkę „Koalicja Szpiegów Luminariusz” Agnieszki Stelmaszyk. Tak dla przypomnienia zrobiłam z nią w zaszłym roku na targach książki wywiad, który możecie tutaj zobaczyć KLIK .

Autor: Agnieszka Stelmaszyk
Tytuł: Koalicja Szpiegów Luminariusz                                                                            Wydawnictwo: Zielona Sowa                                                                                                 Czcionka: Dosyć spora, może trochę za duże akapity, ale czyta się w miarę dobrze.

Opis książki:

Trzynastoletni Robert mieszka wraz z babcią w Bydgoszczy. Pół roku wcześniej zginęli jego rodzice, rzekomo w tragicznym wypadku w Alpach. Byli oni naukowcami, przed śmiercią pracowali nad bardzo ważnym projektem, lecz nawet Robert ani jego babcia nie wiedzieli z czym mieli do czynienia.                                                                                                                        Robertowi wydaje się, że ktoś go śledzi. Tego samego dnia przychodzi do niego list w zielonej kopercie:

Robercie!

Wiem, że nie wierzysz w wypadek swoich rodziców. I słusznie.Jeśli chcesz poznać prawdę o ich śmierci, musisz przyjechać do Berlina. Spotkamy się w poniedziałek 10 lipca ( to data moich urodzin! Moich w sensie autorki bloga, jakby ktoś nie wiedział o co chodzi : )  w Muzeum Historii Naturalnej punktualnie o 13:00. Spójrz przez projektor na brachiozaura. On wyśni zagadkę przeszłości. Nikomu nie mów o tym liście, nawet babci. Grozi wam wielkie niebezpieczeństwo.W kopercie znajdziesz bilet na pociąg i pieniądze.

Luminariusz.

Zdezorientowany Robert, w końcu postanawia spotkać się z tajemniczym Luminariuszem, aby nie martwić babci mówi jej, że jedzie na obóz. Gdy jest już w Berlinie prosi o pomoc swą przyjaciółkę Ramonę. Wspólnie z Ramoną poszukują nowych poszlak ( tak to słowo wzięte ze Scoobiego Doobiego, oglądałam niedawno z bratem : ) oraz następnych wskazówek. Czy w końcu dotrą do Luminariusza? Kim on jest? W jakich okolicznościach zginęli rodzice Roberta? Tego dowiecie się z tej książki! Musicie ją przeczytać!

Moja ocena: 10/10

Przepraszam, że tak krótko ale nie mam w ogóle czasu… Postaram się coś napisać w weekend : )

Do (szybkiego, mam nadzieję) napisania!